Technologie

Sprężarka tłokowa czy śrubowa w małym warsztacie

Sprężarka tłokowa zamontowana na poziomym zbiorniku ciśnieniowym w warsztacie.

Dwie konstrukcje, dwa sposoby pracy

W małym warsztacie wybór sprężarki sprowadza się zwykle do porównania ceny i pojemności zbiornika. To zbyt mało, bo różnica między konstrukcją tłokową a śrubową nie dotyczy wykończenia, tylko tego, jak maszyna znosi pracę w czasie.

Sprężarka tłokowa działa cyklicznie. Tłok porusza się w cylindrze, zasysa powietrze i spręża je porcjami, a powstające przy tym ciepło odbierane jest głównie między cyklami. Taka konstrukcja jest prosta, tania w produkcji i naprawie, ale przewidziana do pracy przerywanej. Producenci określają dopuszczalny czas pracy w cyklu, po którym maszyna musi odpocząć.

Sprężarka śrubowa spręża powietrze w sposób ciągły, między dwoma współpracującymi wirnikami. Nie ma tu ruchu posuwisto zwrotnego ani przerw w procesie, dlatego maszyna może pracować bez ograniczenia czasu, o ile zapewnione jest chłodzenie. Płaci się za to wyższą ceną zakupu i większym wymaganiem wobec serwisu.

Cykl pracy: parametr, który rozstrzyga najwięcej

Kluczowe pytanie dla warsztatu brzmi: jak długo w ciągu godziny sprężarka rzeczywiście pracuje pod obciążeniem. Odpowiedź prowadzi wprost do wyboru konstrukcji.

Jeżeli powietrze potrzebne jest do zakręcarki, dmuchawki, pistoletu do pompowania i sporadycznie do szlifierki, maszyna pracuje krótkimi zrywami, a przez większość czasu stoi. To sytuacja, w której konstrukcja tłokowa sprawdza się dobrze i nie ma powodu przepłacać. Popularne sprężarki tłokowe na zbiorniku pokrywają dokładnie ten scenariusz: zbiornik pełni rolę bufora, a maszyna dopełnia go między kolejnymi użyciami narzędzi.

Jeżeli natomiast w warsztacie pracuje piaskarka, pistolet lakierniczy używany dłużej niż kilka minut albo kilka stanowisk jednocześnie, pobór staje się ciągły. Sprężarka tłokowa zaczyna wtedy pracować niemal bez przerw, grzeje się, a przekroczenie dopuszczalnego cyklu skraca żywotność całej jednostki.

Kryterium Tłokowa Śrubowa
Charakter pracy przerywana ciągła
Koszt zakupu niższy wyższy
Poziom hałasu zwykle wyższy zwykle niższy
Zapotrzebowanie na miejsce małe większe
Wymagania serwisowe proste regularne przeglądy
Typowe zastosowanie narzędzia, dorywcze użycie praca przez całą zmianę

Hałas, miejsce i temperatura

W warsztacie te trzy sprawy potrafią zaważyć na wyborze bardziej niż parametry techniczne. Maszyna tłokowa bez zabudowy jest głośna i pracuje z wyraźnie słyszalnym rytmem, co przy stanowisku obok bywa uciążliwe przez całą zmianę. Sprężarki w obudowie dźwiękochłonnej rozwiązują problem, ale kosztują więcej i wymagają zapewnienia przepływu powietrza chłodzącego.

Miejsce ustawienia to kolejna kwestia praktyczna. Sprężarka wstawiona w kąt zastawiony materiałami zasysa gorące powietrze, które sama wcześniej ogrzała. W warsztacie lakierniczym albo stolarskim dochodzi zapylenie i opary, które przyspieszają zużycie filtra ssącego i skracają życie oleju.

Warto też pamiętać o zimie w nieogrzewanym pomieszczeniu. Kondensat w zbiorniku i w instalacji potrafi zamarznąć, a rozruch maszyny przy niskiej temperaturze jest dla niej obciążeniem. Ustawienie w części ogrzewanej rozwiązuje oba problemy naraz.

W małym warsztacie decydujący jest nie rozmiar maszyny, lecz stosunek czasu pracy do czasu postoju. Sprężarka tłokowa dobrana do pracy dorywczej może służyć latami, ale ta sama maszyna wykorzystywana do ciągłego piaskowania czy lakierowania będzie się zużywać nieproporcjonalnie szybko. Zanim porówna się ceny, warto uczciwie oszacować, ile minut w godzinie urządzenie będzie realnie tłoczyć powietrze.

– AG Kompressoren Polska S.A.

Jakość powietrza, czyli o czym zapomina się przy zakupie

Sama sprężarka to dopiero źródło. Powietrze, które z niej wychodzi, jest gorące, wilgotne i w maszynach olejowych zawiera mgłę olejową. Do przedmuchiwania i zasilania narzędzi udarowych zwykle wystarczy separacja wody i prosta filtracja, ale przy lakierowaniu wymagania rosną wyraźnie: wilgoć i olej powodują kratery oraz zmatowienia w powłoce.

Praktyczne minimum dla warsztatu z lakiernią to odprowadzenie kondensatu ze zbiornika, filtracja dokładna i osuszanie. Bez tego nawet dobra sprężarka nie da powtarzalnego efektu, bo problem nie leży w maszynie, tylko w tym, co dzieje się z powietrzem za nią. Urządzenia do uzdatniania dobiera się do wymagań najbardziej wrażliwego stanowiska, a nie do średniej z całego warsztatu.

Kiedy warsztat wyrasta z konstrukcji tłokowej

Przejście na konstrukcję śrubową rzadko jest decyzją nagłą. Zwykle poprzedza je kilka sygnałów: maszyna nie nadąża i pracuje niemal bez przerw, ciśnienie spada przy dłuższym użyciu narzędzia, rośnie liczba napraw, a hałas zaczyna przeszkadzać w codziennej pracy. Do tego dochodzi rozbudowa warsztatu o kolejne stanowiska pracujące jednocześnie.

W takiej sytuacji zakup większej sprężarki tłokowej bywa rozwiązaniem pozornym, bo problemem nie jest wydajność chwilowa, tylko dopuszczalny czas pracy. Sensowniejsze jest wtedy porównanie kosztu eksploatacji obu konstrukcji w perspektywie kilku lat i sprawdzenie, jakie urządzenia do sprężonego powietrza odpowiadają rzeczywistemu profilowi pracy warsztatu.

Najczęstsze pytania

Czy duży zbiornik pozwoli używać sprężarki tłokowej do pracy ciągłej?

Nie. Zbiornik pokrywa krótkie szczyty poboru, ale przy ciągłym rozbiorze maszyna i tak musi pracować bez przerwy, żeby go uzupełniać. Bufor opóźnia problem, nie usuwa go.

Czy sprężarka bezolejowa jest zawsze lepsza?

Jest niezbędna tam, gdzie powietrze ma kontakt z produktem lub gdzie wymagana jest wysoka klasa czystości pod względem oleju. W typowym warsztacie mechanicznym maszyna olejowa z poprawną filtracją jest rozwiązaniem tańszym i w pełni wystarczającym.

Ile miejsca trzeba zostawić wokół sprężarki?

Tyle, żeby swobodnie otworzyć obudowę, wymienić filtry i olej oraz zapewnić napływ i odpływ powietrza chłodzącego. Konkretne odległości podaje dokumentacja urządzenia i warto je sprawdzić przed wyznaczeniem miejsca.

Co jest najczęstszą przyczyną awarii w małym warsztacie?

Praca przekraczająca dopuszczalny cykl, zaniedbana wymiana oleju i filtrów oraz niesprawny spust kondensatu. Wszystkie trzy wynikają z eksploatacji, nie z konstrukcji, i wszystkim trzem da się zapobiec.

O autorze

Autor "Popołudnie w Sieci", entuzjasta nowych technologii, zdobywca dobrych informacji, którymi chętnie dzieli się z czytelnikami. Prywatnie pasjonat sportów drużynowych oraz akwarystyki.