Technologie

Narzędzia pneumatyczne: czego wymagają od źródła powietrza

Narzędzia pneumatyczne podłączone do instalacji sprężonego powietrza w profesjonalnym warsztacie.

Narzędzie pneumatyczne to nie tylko moment obrotowy

Wybierając klucz udarowy, szlifierkę czy pistolet lakierniczy, patrzy się zwykle na parametry pracy: moment, obroty, wydajność natrysku. Rzadziej sprawdza się to, co narzędzie ma dostać od instalacji, choć właśnie tu leży przyczyna większości rozczarowań. Dobre narzędzie zasilane niewłaściwie pracuje słabiej niż tanie narzędzie zasilane poprawnie.

Producenci podają w dokumentacji trzy wielkości: ciśnienie robocze, zapotrzebowanie na powietrze oraz zalecaną średnicę przewodu zasilającego. Wszystkie trzy trzeba czytać razem, bo deklarowane osiągi odnoszą się do sytuacji, w której narzędzie otrzymuje wymagane ciśnienie przy wymaganym przepływie, a nie tylko jedno z nich.

Ciśnienie mierzone przy narzędziu, nie przy zbiorniku

Manometr przy sprężarce pokazuje ciśnienie w zbiorniku. Narzędzie pracuje jednak na końcu drogi: przez instalację, zawór, filtr, szybkozłącze i wąż. Na każdym z tych elementów następuje spadek, a największy zwykle przypada na wąż o zbyt małej średnicy i na szybkozłącze o ograniczonym przekroju.

To dlatego ten sam klucz udarowy potrafi zachowywać się różnie na dwóch stanowiskach w tym samym warsztacie. Test jest prosty: mierzy się ciśnienie bezpośrednio przy narzędziu podczas jego pracy, a nie w stanie spoczynku. Różnica między tymi dwoma odczytami jest zwykle pouczająca.

Kilka elementów odpowiada za większość strat:

  • wąż zbyt długi lub o zbyt małej średnicy,
  • szybkozłącza o przekroju mniejszym niż przewód,
  • zwijadła z wężem zwiniętym w ciasny krąg,
  • zapchane wkłady filtrów przy stanowisku,
  • przewężenia w starych przyłączach i reduktorach.

Zapotrzebowanie na powietrze i praca ciągła

Druga częsta pomyłka dotyczy zużycia. Wartość podana w dokumentacji odnosi się zwykle do pracy narzędzia z określonym obciążeniem, a nie do średniej z całej zmiany. Narzędzia używane impulsowo, jak klucz udarowy, pobierają powietrze w krótkich zrywach, więc ich realny udział w bilansie warsztatu jest umiarkowany.

Inaczej wygląda to przy narzędziach pracujących w sposób ciągły. Szlifierka prosta, piaskarka czy pistolet lakierniczy używane przez dłuższy czas obciążają źródło nieprzerwanie i to one wyznaczają wymagania wobec sprężarki. Dwa stanowiska szlifierskie pracujące jednocześnie potrafią zużywać więcej powietrza niż kilkanaście narzędzi udarowych używanych dorywczo.

Właśnie ta różnica decyduje o tym, czy sprężarka tłokowa wystarczy w warsztacie, czy potrzebna jest konstrukcja śrubowa. Nie chodzi o liczbę narzędzi w szafie, tylko o to, ile z nich pracuje naraz i jak długo.

Czystość i smarowanie

Narzędzia pneumatyczne mają w środku elementy ruchome, które zużywają się szybciej, gdy trafia do nich woda lub zanieczyszczenia. Wilgoć powoduje korozję mechanizmu udarowego i wypłukuje smar, a pył działa jak ścierniwo. Filtr z separatorem wody przy stanowisku to rozwiązanie tanie i skuteczne, o ile ktoś kontroluje jego stan.

Osobna sprawa to smarowanie. Większość narzędzi udarowych i szlifierek wymaga niewielkiej ilości oleju w powietrzu zasilającym albo okresowego podania oleju bezpośrednio do przyłącza. Trzeba tylko pamiętać, że narzędzia lakiernicze wymagają dokładnie odwrotnego traktowania: powietrze musi być wolne od oleju, bo jego ślady niszczą powłokę.

Z tego powodu w warsztacie z lakiernią rozdziela się obiegi albo stosuje odpowiednie przygotowanie powietrza przed stanowiskiem lakierniczym. Wspólny naolejacz dla wszystkich stanowisk to rozwiązanie, które prędzej czy później kończy się reklamacją powłoki.

Krótka lista kontrolna przed zakupem

Przed dołożeniem kolejnego narzędzia warto sprawdzić trzy rzeczy: jakiego ciśnienia wymaga przy pracy, ile powietrza zużywa w trybie ciągłym oraz czy istniejąca instalacja i wąż są w stanie ten przepływ dostarczyć. Jeżeli którakolwiek odpowiedź budzi wątpliwości, tańsze i szybsze jest poprawienie zasilania niż wymiana narzędzia na mocniejsze, które w tych samych warunkach zachowa się podobnie.

O autorze

Autor "Popołudnie w Sieci", entuzjasta nowych technologii, zdobywca dobrych informacji, którymi chętnie dzieli się z czytelnikami. Prywatnie pasjonat sportów drużynowych oraz akwarystyki.